30 maja 2014

Pobyt w Londynie

relacja naszych uczniów


4 kwietnia uczniowie z naszej szkoły wyjechali na warsztaty językowe do Londynu. Pomimo dużego spóźnienia już o godzinie 11.00 ruszyliśmy w stronę Wysp Brytyjskich. Podróż była męcząca, ale dzięki temu mieliśmy większą satysfakcję po dotarciu na miejsce. 
Pierwszego dnia zobaczyliśmy Big Ben, Parlament, St. James Park, Buckingham Palace oraz podziwialiśmy panoramę Londynu z kapsuły London Eye. Mieliśmy szczęście, gdyż pogoda była zadziwiająco ładna jak na to miasto. Wstąpiliśmy do Galerii Narodowej, a po wyjściu ujrzeliśmy wielką bitwę na poduszki, która okazała się protestem przeciw produkowaniu poduszek z prawdziwego pierza. Wieczorem pojechaliśmy na miejsce zbiórki, poznaliśmy 'nasze' angielskie rodziny i udaliśmy się do ich domów. Byliśmy zakwaterowani w dzielnicy Plumstead. 



Następnego dnia rano każdy z podekscytowaniem dzielił się wrażeniami z pierwszego spotkania z Anglikami. Niektórzy mówili, że w ich pokojach jest  bardzo ciasno, inni wspominali o, odmiennej dla nas, kuchni angielskiej. 
Tego dnia odwiedziliśmy jedną z najpopularniejszych nadmorskich miejscowości w Wielkiej Brytanii – Brighton. Najpierw zobaczyliśmy Pawilon Królewski, który był zbudowany w dwóch stylach architektonicznych – z zewnątrz indyjski, a wewnątrz chiński. Kolejnym punktem naszej wycieczki było oceanarium, w którym zobaczyliśmy wiele ciekawych gatunków ryb i innych morskich zwierząt. Mogliśmy dotknąć rozgwiazdy oraz mieliśmy okazję przejść przez najdłuższy podwodny tunel w Europie. Na koniec udaliśmy się na plażę, potem mieliśmy chwilę na zakupy i wracaliśmy już do domów. 
Trzeciego dnia była okropna pogoda, a mieliśmy jechać do Stonehenge. Nikomu nie chciało się wychodzić z autokaru, ale w końcu udało nam się zobaczyć to słynne, okryte ciekawą historią miejsce. Poznaliśmy dwie teorie pobytu głazów na tamtym polu:
1. Znalazły się one tam dzięki ufo.
2. Ludzie przychodzili do Stonehenge i urządzali ucztę dla zmarłych, a następnie przechodzili do brzegu rzeki, kierowali się w górę i, przychodząc do podobnej, jednak drewnianej budowli, urządzali ucztę dla żywych.
Po południu udaliśmy się do Salisbury, aby zobaczyć słynną katedrę, której wieża teoretycznie powinna się dawno zawalić, gdyż ma płytkie fundamenty, jednak nietypowe podłoże pozwala jej się utrzymać. Wieczorem, jak zwykle, wróciliśmy  do Londynu.
Kolejny dzień był dla nas niespodzianką. Poza zaplanowanym zwiedzaniem    miasta Oxford, w Londynie zobaczyliśmy również Muzeum Madame Tussaud's. Dla wszystkich było to świetne doświadczenie, mogliśmy zrobić sobie zdjęcia z różnymi sławnymi osobami, tj. Lady Gaga, Angelina Jolie i Brad Pitt, The Beatles, David Beckham, One Direction, Katy Perry, Michael Jackson, rodzina królewska oraz kilka postaci bajkowych (np. Shrek i Hulk), postaci z horroru i historii Wielkiej Brytanii. Oczywiście, nie sposób wymienić tu wszystkich. Potem pojechaliśmy do miasta uniwersyteckiego Oxford, w którym zobaczyliśmy wiele budynków uniwersyteckich, np. ten, w którym kręcono Harry'ego Potter'a, bibliotekę, w której znajdują się egzemplarze każdej wydrukowanej w Brytanii książki od XVII wieku. 
Ostatniego dnia mieliśmy okazję, jak prawdziwy Anglik, wsiąść w pociąg oraz przejechać się londyńskim metrem 'The Tube'. Jest to najbardziej rozbudowane metro na świecie, a jego najgłębszy tunel znajduje się 100 metrów pod powierzchnią ziemi. Po wyjściu na powierzchnię udaliśmy do Muzeum Historii Naturalnej. Już przy wejściu zobaczyliśmy mnóstwo ciekawych eksponatów. Przewodniczka zaprowadziła nas pod świetnie zachowany ogromny szkielet diplodoka (dinozaura). Tam też było nasze miejsce zbiórki, skąd każdy już udał się w stronę miejsca, które chciał odwiedzić w Muzeum. Można było wjechać schodami ruchomymi do wnętrza naszej planety i doświadczyć symulowanego trzęsienia ziemi. Później poszliśmy do znajdującego się obok Muzeum Techniki. Było tam wiele starych eksponatów, np. pierwszy telewizor, odtworzona pierwsza sala operacyjna, pierwsze pojazdy, samoloty i wiele innych. W obu muzeach można by śmiało spędzić cały dzień, jednak my mieliśmy tylko 2 godziny. 
Po południu pojechaliśmy do Greenwich i urządziliśmy sobie sesję zdjęciową na południku 0 stopni. Przeszliśmy park i  wsiedliśmy do autokaru, którym zmierzaliśmy już w stronę Polski. Wjechaliśmy na prom i ostatni raz spojrzeliśmy na klify w Dover. Anglia pożegnała nas ciepłą i słoneczną pogodą, aż szkoda było odjeżdżać. Podróż minęła lepiej niż wcześniej, bo przyzwyczailiśmy się do siedzenia i spania w autokarze każdego dnia :) Do Bielska przyjechaliśmy ok. 16 i udaliśmy się do swoich prawdziwych rodzin i domów, aby wspólnie pooglądać zdjęcia i powspominać wyjazd.
Patrycja Szypuła, klasa II d
Katarzyna Górowska, klasa II c
opiekun wyjazdu - Daria Borowska